Dzień 4 - czyli Francja: Chamonix i Annecy

Obiecywaliśmy francuskie Alpy i słowa dotrzymaliśmy! 🇫🇷 Dzisiejszy dzień w Chamonix rozpoczęliśmy od mocnego uderzenia. Z samego rana wsiedliśmy do kolejki linowej i wjechaliśmy w chmury, by z perspektywy alpejskich szczytów podziwiać potęgę masywu Mont Blanc 🚠❄️. Ten surowy, wysokogórski krajobraz obezwładnia swoim ogromem.
Po tej dawce wrażeń zjechaliśmy w dolinę, by zwiedzić samo Chamonix. Pospacerowaliśmy uliczkami tego urokliwego, górskiego miasteczka, które zapisało się na kartach historii jako kolebka alpinizmu. Zatrzymaliśmy się pod pomnikiem Jacques'a Balmata – legendarnego przewodnika, który swoim gestem zdaje się nieustannie wskazywać drogę na szczyt 🏔️.

Stamtąd ruszyliśmy do Annecy. Zmiana klimatu okazała się bardzo odczuwalna – historyczna stolica Sabaudii zupełnie zasłużenie nosi miano „alpejskiej Wenecji” 🛶. Z przyjemnością zwiedzaliśmy to miasto, przechodząc wzdłuż sieci malowniczych kanałów. Na naszej trasie znalazł się wyrastający wprost z wody Pałac Wyspowy, słynny Most Miłości oraz Pola Marsowe. Obejrzeliśmy również najważniejsze punkty starówki: ratusz, Katedrę św. Piotra, kościół św. Maurycego i górujące nad zabudowaniami wzgórze zamkowe 🏰.

Po dniu pełnym tak fantastycznych widoków jedziemy właśnie autokarem na zasłużoną obiadokolację 🍽️. Musimy dobrze zregenerować siły, bo jutro przed nami zupełnie nowe perspektywy – wielkomiejska architektura i zwiedzanie Lyonu! 🇫🇷❤️
