A imię jego...

dziady

Każdy wykształcony Polak na pewno zna frazy: „A imię jego czterdzieści i cztery” czy „Nazywam się Milijon, bo za milijony kocham i cierpię katusze”. To oczywiście cytaty z III części „Dziadów” Adama Mickiewicza, które uchodzą za jedną z najtrudniejszych lektur. Niełatwo ją też przełożyć na język teatralny. A jednak Teatr Cogito z Krakowa po raz kolejny zaskoczył nas swoją pomysłowością.

Spektakl, na który wybraliśmy się 19 listopada, oczarował widzów skondensowaniem najważniejszych wątków arcydzieła Mickiewicza, a także niecodziennym wpleceniem w treść utworu biografii wieszcza. Całość okraszona była intrygującą muzyką i piosenkami uzupełniającymi poszczególne sceny.

Teraz już żaden z naszych licealistów nie będzie mieć wątpliwości, o czym śnił senator Nowosilcow ani co zobaczył w swoim widzeniu ksiądz Piotr.

Uczniom towarzyszyli nauczyciele: p. Alicja Ciura, p. Dagmara Malinowska, p. Magdalena Mikołajczyk-Jodko, p. Małgorzata Praga, p. Szymon Fijałkowski oraz p. Maciej Jureko.

Odsłony: 415